Autotematyzm

sobota, 09 kwietnia 2011

 

Był (jest?) program, ktrego zazdrościli Niemcom nasi pisarze i wydawcy, tak twierdzili przynajmniej w wywiadach. Swego czasu. 10, 15 lat temu. No, a teraz są forómy.

Niemniej jednak uwaŻAM, ŻE brak jakiejkolwiek krytyki to rzecz bardziej przykra (także komentarzy :)

 

 

 

PS Przykrzejsza?

Coś okropnego, musiałam to sprawdzić w słowniku, bo dawno nie widziałam takiego słowa, a ufać nawet sobie nie można.

piątek, 25 marca 2011

Jakby mi ktoś zrobił... no, nie wiem właśnie, co. Pomijam, że wystarczy wobrazek kliknąć prawym przyciskiem myszki i zaznaczyć "pokaż w nowym oknie/karcie", wtedy jest cały, to nie jest istota rzeczy.

Po pierwsze, statystyki wyświetleń mojego blosia są smętne, po drugie, toż to rysunki, parę kresek, i to mocno niedosłownych, z założenia bazgrołowatych, notatki pociągowe (słowo pociąg jest nacechowane! ostrożnie!), po trzecie... chyba to komplement? A jeśli to zrobiła maszyna, a nie człowiek? To chylę czoło przed inteligencją, patrz: Inteligentna maska.

No i teraz co? Mam tu zrobić dostęp od lat 18? A to nie przysporzy mi czasem (nieletnich) użytkowników? Jak wiadomo, leżącym na wierzchu nikt się nie interesuje, za to zapiętym, o, przepraszam, zamkniętym...

 

 

 

niedziela, 20 lutego 2011

 

...no i dlatego, bo tak. Czy taki rysunek byłby wiarygodny, gdybywymyślił go facet?

niedziela, 13 lutego 2011

 

Z okazji walentynek. Trochę stary to rysunek, ale jak dotąd nie przytrafił mi się lepszy. Nie wszystko, co stare, to złe. Stare buty są wygodne. Stare tostery są ładne. Stare psy są mądre. A stare rysunki, jak się je jakimś cudem znajdzie w kompie, potrafią także ucieszyć.

piątek, 11 lutego 2011

Z chęci, żeby cokolwiek się działo i żeby zmusić się do zrobienia czegokolwiek ponad to, co absolutnie i niezbędnie konieczne, bywa, że wynajduję sobie KONKURS. Pech zawsze chce, że przeterminowany lub już na finiszu. Zresztą, nie czarujmy się, nawet gdyby było pół roku do końca, to i tak bym go zostawiła do przemyślenia na 2 dni przed końcem, no, 3, bo trzeba dać szansę poczcie. Znaczy, teraz już nie, bo większość konkursów jednak I etap rozstrzyga baj net.

Z notatnika kolejnika, czyli kolejny obrazek z notesiku pociągowego:

Myślę, że idealna odpowiedź na konkurs satyryczny (fraszka, rysunek, zdjęcie) o tematyce wędkarskiej.

Konkurs organizował jakś dom kultury z miejscowości, w której nie ma nawet sklepu rybnego.

Sprawdziłam.

Ale ze względu na domniemany skład jury i domnianą zbiorową percepcję jury, a także troszeczkę na temat konkursu, narysowałam drugi obrazek.

 

 

 

 

Taki sobie pomysł.

Nie nagrodziłabym się nawet prenumeratą tegoż tygodnika:

http://tygodnik.fishing.pl/ więc znów zaoszczędziłam kilka złotych - brawo!

 

A wracając do piratów, bo właściwie to o tym chciałam: czy jak za pomocą abordażu linkiem pozyskam coś, czego za piniondze bym nie potrzebowała do życia, ale jak już mam za darmo, to wszystkim opowiadam, to czy naprawdę gwałcę portfel jakiegoś artysty?

Tak czy siak - wyobrażam sobie, że za parę lat trzeba będzie uważać podśpiewując coś pod nosem i przypadkiem nie fałszując, bo jakiś urzędnik posłyszy, użyje trakajditora i zażąda dokumentu potwierdzającego, że mamy prawo znać utwór, bo opłaciliśmy etc.